wtorek, 29 marca 2016

Czekając na wiosnę, namalowałam swoją. Wiosenny makijaż.




Hej Wszystkim!

Czekając z utęsknieniem na wiosnę, w końcu postanowiłam sama ją namalować. Ciepła uroda mojej modelki, zainspirowała mnie do zmalowania czegoś w odcieniach 
pomarańczu i ciepłego złota. Zależało mi na bardzo naturalnym, rozświetlonym makijażu twarzy,
  żeby cała uwaga skupiała się na oczach modelki. Dodam, że jestem zauroczona, cudnymi 
piegami Julki. 














Mam nadzieję, że moja wersja wiosny się wam podoba, a ja dalej czekam na tą prawdziwą :D
Dziękuje bardzo modelce Julce Szynkiewicz za cierpliwość.

Jestem ciekawa czy wy też nie możecie się doczekać wiosny? Do następnego :*

wtorek, 15 marca 2016

Ulubieńcy Lutego i Marca 2016




Hej Wszystkim!

Już dawno Luty za nami i jak zwykle spóźniłam się z ulubieńcami, dlatego postanowiłam połączyć ulubieńców z dwóch miesięcy, Lutego i Marca. Mam nadzieję, że obejrzycie z
przyjemnością!


Jako pierwsze przedstawiam Wam matowe pomadki z Lovely. Są obłędne! Uwielbiam je, a w szczególności kolor 01. Jest to zgaszony, brudny róż, bardzo ładny, neutralny kolor, pasuje na co dzień i na specjalne okazje. Kolor 03 to krwista, intensywna czerwień, idąca raczej w chłodne tony.
Sama konsystencja pomadek jest bardzo przyjemna, w formie rzadkiego musu, który zastyga na 
ustach na mat. Są to pomadki matowe, więc siłą rzeczy trochę wysuszają usta, ale w niewielkim stopniu, są raczej przyjemne w aplikacji i noszeniu. Trwałość nie jest powalająca, ale jak na pomadki za niecałe 10 zł jest naprawdę dobrze. Jedynym minusem jest to, że wszędzie są zawsze wykupione. 




Czas na moje wielkie odkrycie. Maska z Shephory, która już po pierwszym użyciu sprawiła, że 
wiedziałam, że zostanie ze mną na długo długo. Jest to tańszy zamiennik, aczkolwiek dalej nietani (niestety), kultowej maski glamglow (chyba tej białej wersji). Tańszy nie znaczy gorszy, o czym się 
przekonałam porównując składy. Maska z Shephory zawiera więcej głównej substancji czynnej niż 
glamglow, która na pierwszym miejscu ma wodę! Do rzeczy, maska błotna oczyszcza
twarz /pory z zanieczyszczeń, dodatkowo delikatnie złuszcza i łagodzi podrażnienia i stany zapalne.
Podsumowując maska jest naprawdę strzałem w dziesiątkę, ale niestety ma ten sam minus co 
pomadki z Lovely, Ciągle wyprzedana. :C 

Ps. Jeśli chcecie dokładniejszą recenzje, to dajcie znać w komentarzach ;)




W Lutym postawiłam na glow, kontrolowane rozświetlenie, dlatego w moim dziennym makijażu, 
królował rozświetlacz w kremie z maca i różowe kulki o satynowym wykończeniu. Bardzo 
polubiłam jaki dają razem efekt, ahh niech się świeci!




Glow, subtelność i ... lenistwo, w lutym nie było miejsca ani czasu na malowanie brwi od "szablonu",
dlatego na liście ulubieńców zagościł również, koloryzujący żel do stylizacji brwi, trzy machnięcia 
ręką i gotowe, brwi ułożone, a czas oszczędzony. :D




Lenistwo i wygoda to chyba były słowa przewodnie lutego, dlatego na twarzy jak była taka potrzeba, 
to lądowało sprawdzone i zgrane trio składające się z kremu BB z under twenty (jedyny krem BB jaki do tej pory polubiłam), płynnego kamuflażu z Catrice ( o nim więcej w następnym poście) i pudru 
ryżowego z Ecocery, który jest hitem! Wspaniale matuje i spaja ze sobą cały makijaż, 
dając bardzo naturalny efekt.




Na koniec jeszcze szybki powrót do pielęgnacji, czyli zestaw niezbędny dla przesuszonej skóry.
Co tu dużo gadać oba produkty robią swoją robotę i są naprawdę dobre. Dobrze nawilżają i 
przywracają uczucie komfortu skórze.



To już wszystko, dajcie znać co Wam się sprawdziło w ostatnim czasie i co polecacie.

Do następnego, Buziaki 

Dominika :*

piątek, 26 lutego 2016

Rozświetlający i dziewczęcy makijaż na większe okazje + sposoby na promienny i długotrwały makijaż twarzy.


Hej Wszystkim!

Myślę, że na moim blogu brakowało jakiegoś rozświetlającego, dziewczęcego 
makijażu na większe wyjścia. Tworząc makijaż, chciałam aby był "zwiewny" nie wiem 
czy mogę tak nazwać makijaż, ale to określenie bardzo mi do niego pasuje.
Chciałam sprawić żeby był maksymalnie dziewczęcy, przydymiony i romantyczny, a jednocześnie 
podkreślający kształt oka, wynoszący je na pierwszy plan.



Skoro oko miało być dziewczęce i romantyczne, to makijaż twarzy też musiał pasować, a co innego kojarzy się z młodością jak nie
rozświetlenie nieskazitelna gładka cera i młodzieńczy rumieniec.

By taki efekt uzyskać, musicie zanim w ogóle przystąpicie do makijażu, dobrze przygotować 
skórę na przyjęcie podkładu. W tym celu potrzebujecie bazy, może to być wasz ulubiony krem
nawilżający, albo specjalną bazę, ważne by dobrać ją zgodnie ze swoimi potrzebami. (Bazy są np. matujące, rozświetlające, wygładzające itp.) Ja zdecydowałam się na bazę wygładzającą.




Po nałożeniu bazy i odczekaniu stosownej chwili, by baza mogła spokojnie stopić się ze skórą, 
możecie przystąpić do aplikacji podkładu. Tu też ważne jest odpowiednie dobranie nie tylko
 koloru i tonu, ale i formuły, która będzie odpowiadać preferencją waszej cery. 
Np. Jeśli macie cerę suchą, nie wybierajcie podkładu matującego, ale ten który rozświetli i 
ożywi Waszą twarz.

Istotna jest też sama aplikacja, osobiście uważam, że aplikacja zwilżoną gąbką typu beauty blender,
jest najlepsza jeśli chcemy uzyskać świetlisty efekt.

Na koniec nie zapomnijcie przypudrować, aby utrwalić i scalić wszystko co nałożyłyście.








Trochę ostatnio nawalam z regularnym wstawianiu postów, ale naprawdę w ostatnim czasie 
sporo się dzieje, postaram się poprawić, a tym czasem jestem ciekawa jak Wam 
się podoba ten makijaż? :)

Zapraszam do obserwacji bloga i profilu na facebooku i do następnego! :*

Mod: Natalia Grzech

piątek, 12 lutego 2016

Jak podkreślić makijażem kolor oczu? 2/4 Brązowa tęczówka.



Hej dziewczyny!

Czas na drugą część, z serii o kolorach tęczówek. Dziś przyszedł czas na brązowe oczy.
Posiadaczki brązowych oczu mają o tyle dobrze, że brąz wygląda świetnie w prawie wszystkich kolorach, ale tak samo jak inne kolory, też posiada swoje odpowiedniki na kole barw, które jeszcze bardziej podbijają kolor brązowy!




Dla przypomnienia wstawiam koło barw, jeśli nie czytałyście poprzedniego posta o oczach zielonych i nie wiecie o co chodzi zapraszam Kliknij TU . 




Na początek zacznę może od tych szalonych i niecodziennych kolorów, w których towarzystwie 
brązowy będzie się wydawał bardziej intensywny i nasycony. 
Są to wszystkie odcienie niebieskiego zaczynając od delikatnego baby blue, aż po granaty, 
następnie wszystkie zielenie, zaczynając od świeżych nasyconych i jasnych, aż po te ciemne z drobinkami złota (uwielbiam to połączenie!). Idealnym kolorem również będzie morski czy mięta.



Teraz czas na trochę bardziej stonowane i dzienne barwy, które jednak nie będą tak 
mocno wydobywać brązu jak niebieskości i zielenie. Są to barwy harmonijne, które bardzo ładnie współgrają z brązowym i wzajemnie się dopełniają. Są to głównie ciepłe brązy, ciepłe złota, rudy i pomarańcze, przybrudzone stare złoto no i słodkie róże. 
Czyli brązowookie mają szerokie pole do manewru. :)




Jak już we wcześniejszym poście wspominałam, koło barw i ta cała teoria ma Wam tylko pomóc 
w doborze najlepiej dopasowanych do Was cieni. Kolor tęczówki to jedno z wielu kryteriów wyboru, ale to do Was i Waszej wyobraźni należy jakich cieni lubicie i będziecie używać, makijaż to głównie zabawa kolorem i wyobraźnią! :)


A jak użyć takich szalonych kolorów na co dzień?

Nic trudnego wystarczy np. zastąpić zwykłą czarną kreskę butelkową zielenią, 
lub ciemnym granatem.


To już wszystko, mam nadzieję że coś pomogłam :)
Zapraszam do obserwacji i polubienia strony na facebook'u

Do następnego! :*


wtorek, 2 lutego 2016

Nowoczesne glamour prosto z czerwonego dywanu.



Hej dziewczyny!



To właśnie dziś chce Wam przedstawić mój pierwszy makijaż graficzny! 
Jest to praca konkursowa, więc jest dla mnie podwójnie ważna. 
Starałam się w tym makijażu zawrzeć dwie, mogłoby się wydawać skrajne techniki. 
Połączenie ostrych, mocno odciętych linii, z płynnie roztartymi kolorami.
Zapraszam do oglądania! :D































Był to chyba jeden z trudniejszych makijaży jakie do tej pory wykonałam,
Był swego rodzaju wyzwaniem dla mnie pod względem precyzji wykonania.
Jestem ciekawa co sądzicie? :D


Ps. Chciałabym jeszcze raz bardzo podziękować, modelce Asi Sobieskiej za cierpliwość
i Oli Jarocińskiej za przepiękne zdjęcia!

Do następnego! :*

czwartek, 21 stycznia 2016

Makijażowa hybryda, czyli make up na studniówkę.



Hej dziewczyny!

Dziś mam dla Was tutorial make up- u, który idealnie nadaje się na studniówkę lub na 18-stke.
Makijaż jest efektem połączenia cut-crease z delikatnym smokey eye. 
Osobiście wykonałam makijaż w odcieniach oberżyny i brązu, ale kolorystyka jest dowolna! 

Tradycyjnie muzyka dla klimatu ;)


Krok 1

Istotą makijażu typu cut-crease jest mocno odcięte załamanie powieki, jak nazwa sama wskazuje. Aby taki efekt uzyskać zacznij zaznaczanie załamania od jasnego brązu, który porządnie rozetrzyj ponad załamaniem. Następnie sięgnij po kolor ciemniejszy i stopniowo zwiększaj intensywność 
koloru, tym razem już tylko w samym załamaniu. 



Krok 2

Według uznania, dobierz kolory, jasny nałóż od wewnętrznego kącika oka na około 3/4 powieki,
następnie ciemniejszy kolor precyzyjnie rozetrzyj w zewnętrznej części powieki. 
Gradient między kolorami doskonale dopełni, kolor pośredni ( w moim przypadku jasny róż) 
położony na środek.




Krok 3

Nigdy nie powinnyśmy pomijać makijażu dolnej powieki, bo to on czyni make up spójnym.
Ja postanowiłam nadać oku głębi, przez podkreślenie linii wodnej, na czarno. Jednak by to nie 
pomniejszyło oka należy dobrze rozetrzeć czarny kolor na dolnej powiece. 
Na taką bazę nakładamy od zewnętrznej strony najciemniejszy kolor, ten sam co u góry.
W wewnętrzny kącik nałóżcie jasny rozświetlający kolor.




Krok 4

Kreska! Macie do wyboru tradycyjną kreskę lub roztartą. Ja wybrałam opcję drugą ponieważ 
zależało mi na przydymionym romantycznym looku. No i nie była bym sobą, jak bym nie dokleiła 
mojej modelce chociaż połówki sztucznych rzęs. Totalnie opcjonalną wisienką na torcie, która sprawi ,że makijaż będzie bardziej tajemniczy i mniej oczywisty jest... to co zawsze, to już chyba u mnie tradycja. Cień typu duochrome w samym wewnętrznym kąciku. Pozornie transparentny,
jednak pod różnymi kątami, mieni się na cudny fioletowo, różowy kolor. 
Niestety słabo widoczny na zdjęciach :C 





To bardzo twarzowy i dziewczęcy makijaż, jednocześnie dodający małego pazura oku.
Myślę że moja modelka, była bardzo zadowolona. :)
















Teraz już wiecie jak wykonać delikatne cut crease, a więc pędzle w ruch i do roboty. 
Nawet jeśli nigdzie nie wychodzicie, pamiętajcie trening czyni mistrza. 

Czekam na efekty! Buziaki :*

S&B


Ps. Karolina Książek, dziękuję za ponowne użyczenie wizerunku :D

niedziela, 10 stycznia 2016

Jak podkreślić makijażem kolor oczu? 1/4 Zielona tęczówka.




Hej wszystkim!

To pierwszy z czterech planowanych wpisów, o tym jak podkreślić kolor tęczówki.
W tym poście pokażę wam, jakie kolory wydobywają, a jakie stanowią harmonijne połączenie 
z zielonym kolorem oczu.




Na początek szczypta teorii. Bo nic nie bierze się z niczego. 
Koło barw to istotna pomoc w określaniu kolorów, które współgrają lub podkreślają dany kolor.
Skupmy się na zielonym. Kolory które na kole sąsiadują z zielonym doskonale do niego pasują 
i subtelnie się z nim komponują, jednak nie sprawią że zielony wydaje się nam bardziej zielony.

Natomiast odcienie, które leżą na przeciwko zieleni, zestawione z kolorem zielonym, 
niesamowicie go podkreślą i wybiją na pierwszy plan, oczywiście z wzajemnością. :)



Wydawać by się mogło to proste jednak, sprawę komplikuje to, że nie istnieją chyba idealnie 
zielone oczy. Tęczówki mają przeróżne odcienie, kombinację i różnobarwne dodatki w 
postaci np. obwódek, kropek, itp. Ale spokojnie. :P
Przygotowałam zestawienie, najbardziej uniwersalnych odcieni pasujących do zielonej tęczówki.

Oczywiście nie znaczy to, że jeśli macie ochotę na inne kolory, to nie możecie ich użyć. 

Wyobraźnia jest naszym jedynym ograniczeniem!


Na początek kolory, które szalenie  podkreślą zielony kolor Waszej tęczówki.
Są to wszelakie fiolety np. lilia, wrzos, dalej róże, burgundy, oberżyna w dalszym 
ciągu bardzo modna, a przede wszystkim 
czerwony, ale to już dla odważnych :P




Kolory które współgrają ale nie podkreślają to mięta, morski, żółty.

Czas na kolory neutralne, w których wiele osób czuję się bardziej komfortowo na co dzień 
niż w fioletach. :P Są to wszystkie brązy o czerwonawym zabarwieniu, mahoń cudownie wydobywa 
zieleń. Dalej stare złota, zgaszona miedź, ciepłe złoto harmonijnie współgrają z zielonym.




A jak wnieść trochę koloru do makijażu dziennego?

Wystarczy odrobinę np. połyskującego pigmentu w kolorze który podkreśla waszą tęczówkę. 
Nanieść zwilżonym pędzelkiem na wewnętrzny kącik oka. 

Pamiętajcie jednak, by były to 
jasne kolory bo ciemny sprawi, że oko będzie wyglądać na bardziej zmęczone.




To już wszystko, starałam się bardzo nie rozpisywać, mam nadzieje, że 
Was nie zanudziłam.

Zapraszam do obserwacji i do polubienia mojej strony na fb, jeśli chcecie być na bieżąco!

Buziaki i do następnego!
S&B